Kiedyś pyszne pierogi, dziś tragedia…

IMG_3934

Hej!!!

Dzisiaj zupełnie inny wpis, myślę, że takie również mogą być przydatne. W związku z tym iż bardzo często chodzimy do restauracji postanowiłam pisać również o tym. Czasami poszukujemy dobrej knajpki więc takie posty są bardzo przydatne. Niestety dziś zacznę negatywnym postem, ale robię to po to aby Was ostrzec.

Pamiętać wspaniałą pierogarnię na Wrocławskiej, oczywiście w Poznaniu??? Tak chodzi mi o „Chatkę Babuni”. Powyżej widzicie zdjęcie pięknych, kształtnych pierogów. Nie mówiąc już o ich smaku :) były boskie. Każdy rodzaj czy to z wody czy z pieca powalał na kolana. Obsługa była również fantastyczna. Dziewczyny zawsze miłe i uśmiechnięte, dbały o klientów.

Wszystko było na 6+

Jakiś czas temu widzieliśmy iż ta jedna z ulubionych restauracji jest zamknięta, raz na jakiś czas odbywał się tam remont. Jakie było nasze zadowolenie gdy przechodząc ulicą zobaczyliśmy, że knajpka jest ponownie otwarta jednak nazwa została zmieniona.

Takie zmiany nazwy również w przeszłości się zdarzały, więc nic nas nie zdziwiło i niestety bardzo żałuję :/

Weszliśmy do środka, wszystko po staremu. Wystrój ten sam, ludzi sporo więc wszystko gra.

No i zaczęła się lawina.

  1. Na wejściu stoi tabliczka z informacją iż mamy poczekać na obsługę, która wskaże nam miejsce ( wcześniej również tam stała ). Czekaliśmy ok 15min, przy czym obsługa nawet nie miała zamiaru przerywać sobie pogawędki. Wkurzyliśmy się i sami zajeliśmy miejsce.
  2. ok 30min minęło i nikt do nas nawet z kartą nie podszedł, więc wkurzeni poszliśmy sami po kartę i tutaj powiedzieliśmy co myślimy na ten temat, dowiedzieliśmy się wówczas o zmianie właściciela.  Wszystko stało się jasne, ale to dopiero początek atrakcji.
  3. Karta, hmmmm nie nazwałabym tego kartą, były to zwykłe kartki z drukarki, krzywo podrukowane, podarte, poplamione, tłuste, pogniecione. Ohydne.
  4. Udało się wybrać jakieś tam pierogi, chociaż możliwość mieszania pirogów została zniesiona. Pewnie dziwicie się dlaczego jeszcze nie wyszliśmy??? Byliśmy strasznie głodni dlatego niestety zostaliśmy w tej „restauracji”
  5. Zamówiliśmy kawę, widzieliśmy kiedy była przygotowana i uwaga stała ok 30min zanim kelnerka przypomniała sobie o niej. Oczywiście byłą już zimna, więc bez wahania poinformowałam, iż widziałam ile kawa stała i jest zimna. Została wymieniona na ciepłą.
  6. Jak już jesteśmy przy kelnerkach, totalna porażka, myliły zamówienia i to praktycznie każdy stolik, nie umiały nic powiedzieć o daniach,a kelnerzy chodzili spoceni. Ja rozumiem wszystko ale wiecie w miejscach gdzie się je powinno się dbać o takie rzeczy, a tu plamy potu na plecach. Tragedia.
  7. Dostaliśmy pierogi które zupełnie nie przypominały tych, które podawane były kiedyś. Bez kształtu. Moje miały być z łososiem a były z rybą z puszki!!! Tak dobrze czytacie, zamiast łososia tuńczyk lub coś gorszego i to z puszki. Bartka pierogi były jeszcze gorsze smakowały starym tłuszczem.

IMG_0079

Jakoś zjedliśmy bo byliśmy głodni, na szczęście ceny pozostały takie same więc już się nie wykłócaliśmy, ale nasza noga tam już nie stanie.

Dobrze Wam radzę omijajcie to miejsce szerokim łukiem.

Ocena 0/5

a nawet -5/5

Buziaki

Justyna

 

32 comments

  1. Heban i mleko says:

    No to niemiła przygoda Was spotkała. Zmiany nie zawsze są dobre.
    Chochlik się wkradł w „wykłócać”. 😉

  2. Alexis says:

    Dobrze, że są porządne knajpy w Poznaniu. Moim ostatnim odkryciem jest Pizzeria Frontiera na Szewskiej. Bardzo dobra pizza i makarony – to dla tych, którzy uwielbiają włoską kuchnię. :-)

      • Anonim says:

        Ja polecę. Kuchnia w Fiesta del Vino na Czechoslowackiej. Przysięgam, że glowe urywa z zachwytu nawet najprostrze danie.

        Zwykla piers z kurczaka z patelni byla poezja smaku i doskonaloscia przyrzadzenia. Nie wiem jak to robia, ale sa BOSCY!

  3. Magda says:

    Od końca października Chatka Babuni była zamknięta i obecnie jest to inna restauracja Pyszna Chatka, która nie afiszuje się ze swoim szyldem, żebym zmylić klientów.

  4. magda says:

    dokładnie jest tak jak Pani opisała, po remoncie myśleliśmy, że to ta sama chatka babuni, jednak po wejściu do środka okazało się , że remont był czymś więcej. Obsługa tragedia, karty dań jeszcze gorsze, po ich przejrzeniu po prostu wstaliśmy i wyszliśmy. Nie polecam. ogromne rozczarowanie.

  5. Ania says:

    ja też zamówiłam pierogi z łososiem, były ohydne, racja że to ryba z puszki albo coś gorszego. mimo że zjadłam tylko kawałek pieroga z „łososiem” to później do wieczora nie czułam się za dobrze. nie można tego jedzenia nazwać pierogami, w ogóle nie nazwałabym tego jedzeniem. ceny droższe niż w Chatce Babuni. ogólna porażka totalna

  6. kaczka1 says:

    U mnie opinia o tym lokalu również się zmieniła. Nie wiem, może to szczegół ale mnie na przykład uraziło to ,że wcześniej dostaliśmy na poczekanie chlebek ze smalcem a ostatnio – albo zapomniano albo już go nie podają?

  7. marta says:

    Nie wiem skąd te wszystkie negatywne opinie, troche mnie zaniepokoiły ponieważ przeczytałam je będąc juz po złożeniu zamówienia! I ku mojemu zdziwieniu jedzenie bylo pyszne, bardzo dużo porcja zarówno kotleta jak i pierogów pieczonych, świeże i cieple, dosyć szybko podane, kelnerka moze nie zbyt ogarniająca bo nie umiała nic o o daniu powiedziec ale nie jest polką wiec można to jeszcze zrozumieć . Jestem tu w niedziele wieczorem wiec moze w tygodniu jest tu tak kiepsko z racji dużego ruchu. Pozdrawiam serdecznie Marta 😊

  8. Luk says:

    Witam
    Byłem tam dziś z żoną. Nie potwierdzam negatywnych opinii, choć wkradła się mała wpadka. Ale od początku. Nie było tłoku, choć pora obiadowa, godzina 17 30. Zajęliśmy stolik, ten który chcieliśmy. Od razu pojawił się kelner i przyjął zamówienie. Uczciwie poinformował, że czas oczekiwania około 30 min, dlatego byliśmy cierpliwi. Zamówiliśmy pierogi z pieca. Ja wziąłem w mixie 5szt. Muszę powiedzieć, że były naprawdę dobre. Ciato puszyste. Bardzo dużo nadzienia, żadnej ściemy, że łosoś z puszki itd. Niestety takie syte, że 5 szt nie dałem rady wcisnąć, dlatego zjadłem z każdego po trochu. Efekt smakowy super. A wpadka polegała na tym, że zapomnieli o naszej kawie i herbacie, które zamówiliśmy. Przynieśli, zaraz po zwróceniu uwagi. Moja ocena 5/6. Pozdrawiam

  9. Poznaniak says:

    Ja polecam pierogarnie Pierogowe Love (w Explorer Caffe) na ul. Wszystkich Świętych. Uroczy lokal ale najważniejsze, że smak pierogów jest niesamowity. Myślę, że po wizycie w kilku lokalach ten może aspirować na następcę Chatki Babuni.

  10. Emil says:

    Zgadzam się w 100% z opinią „Kiedyś pyszne pierogi, dziś tragedia…”. Jako drugie danie zamówiliśmy dziewięć różnych pierogów z pieca, których właściwa nazwa winna brzmieć „nadziewana bułka drożdżowa”.
    Jedyne co było ok to zupa, „żurek w chlebku”.

  11. Greg says:

    Byłem tam i do teraz mnie mdli i nuży, absolutnie nikomu nie polecam,na obsluge nie moge narzekac, mimo wydluzonego czasu gdzie bylo pusto prawie podchowil kelner i proponowal cos w zamian za czas oczekiwania. Gdy dostalem pierogi…yyy raczej bulki drozdzowe…cos obleśnego, ciasto jeszcze w srodku surowe bylo….nie polecam nikomu chyba ze ktos lubi survival kulinarny 😡

  12. hubseee says:

    byłem dzis
    dramat
    słów brak
    gratuluje osobie prowadzącej ten biznes obecnie braku wyobraźni, szacunku do ludzi i zachowania elementarnych norm w funkcjonowaniu międzyludzkim

Dodaj komentarz