ILUA Piękność Dnia. Dotknij Luksusu.

ILUA Piękność Dnia

ILUA Piękność Dnia

Witajcie

Nadszedł czas na recenzję, którą od jakiegoś czasu obiecywałam. ILUA Piękność Dnia to niezwykły krem, który mogłam testować dzięki wygranej podczas spotkania Secrets of Beauty. Gdy moje oczy ujrzały ten cudny pakuneczek poczułam wielką żądzę posiadania owego kosmetyku. W momencie dotknięcia testera, powąchania i rozprowadzenie na dłoni, wiedziałam że krem musi być mój, zaczęła się bitwa rozum vs serce. Na całe szczęście dostałam go w prezencie. IMG_5689

ILUA to młoda polska marka stawiająca na naturalność oraz wyjątkowość swoich kosmetyków. Nie jest to masowa produkcja, lecz ręczna praca płynąca z serca. Dostając kosmetyk w swoje ręce możemy odpłynąć w krainę luksusu i tajemniczości. Właśnie takie odczucia towarzyszą mi przy przeglądaniu strony internetowej, otwieraniu pudełeczka czy samej aplikacji kremu. Nigdy wcześniej nie czułam się tak wyjątkowo nakładając kosmetyk.

IMG_5691

Kremik przychodzi do Nas w pięknym czarnym kartoniku, przewiązany elegancką wstążką. Po odpakowaniu oczom ukazuje się piękny słoiczek, wyglądający na czarny. Jednak jest to fioletowe szkło o wyjątkowych właściwościach. Miron Glass pozwala na uniknięcie konserwantów w kosmetykach, ponieważ działa jak filtr chroniący wnętrze przed szkodliwym promieniowaniem. To nie koniec niespodzianek. Wnętrze pachnie wyjątkowymi perfumami, jest to ulubiony zapach autorki kosmetyków. Dzięki temu wszystkiemu możemy rozbudzić każdy zmysł. Jest to wyjątkowe uczucie, którego wcześniej nie doświadczyłam. Mimo iż kremu używam od dawna cały czas kocham otwierać to pudełeczko.

IMG_5695

Gdy już osiągacie szczyty luksusu wasze dłonie sięgają po personalizowany liścik, w którym znajdują się niezbędne informacje.

IMG_5702

Gdy już w Wasze ręce trafi krem dotkniecie niesamowicie delikatnego sznureczka wykonanego z jedwabiu na którym znajduje się przywieszka dotycząca kosmetyku. Oczywiście w zestawie dołączona jest słodka , szklana szpatułka służąca do aplikacji. Po otwarciu urzekł mnie przyjemny, cytrusowy zapach. To zasługa cytrynowca chińskiego, który znajduje się w składzie.

Skład: „Promień afrykańskiego słońca muskającego sawannę w dolinie Kilombero,
Aqua, Adansonia Digitata (Baobab) Oil, Sclerocarya birrea Seed Oil, Isostearyl Isostearate, Lauryl Olivate , Salix Alba (Willow) Bark Extract, Cetearyl Olivate, Sorbitan Olivate, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Astrocarya murumuru seed butter , Theobroma Grandiflorum Seed Butter , Daucus Carota Sativa (Carrot) Seed Oil, Glyceryl Stearate, Stearyl Olivate, Daniellia Oliveri (African Copal) Bark CO2 Extract, Schizandra Sphenanthera (Schisandra) Fruit CO2 Extract, Trehalose, Sodium Polygamma- Glutamate, Xanthan gum, Tiare (Gardenia Tahitensis) Flower Extract, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Fruit Extract, Citrus Aurantium Dulcis (orange) Peel Extract, Lavendula Angustifolia (Lavender) Flower /Leaf/ Stem Extract, Elettaria Cardamonum Seed Extract, Pyrus Malus (Apple) Fruit Extract, Prunus Armeniaca (Apricot) Fruit Extract, Hibiscus Abelmoschus Extract, Eugenia Capryophyllus (Clove) Flower Extract, Jasminum Officinale (Jasmine) Flower/ Leaf Extract, Vanilla Planifolia Fruit Extract, Polianthes Tuberosa Extract, Hedychium Spicatum Extract, Plumeria Rubra Flower Extract

Czy muszę coś jeszcze dodawać?

IMG_5699

Moja piękność dnia jest typowym miejskim kremem, którego zadaniem jest nawilżenie i chronienie przed negatywnym wpływem środowiska. Mogę się z tym w 100% zgodzić. Krem ma bogatą konsystencję, lecz bardzo dobrze się wchłania. Dlatego aktualnie stosuję go na noc. Wielkim plusem jest fakt, że można go stosować w okolice oczu. Oczywiście posiadam krem po oczy, jednak są takie dni gdy nie mam już siły na sięganie po kolejny słoiczek. Wtedy Piękność Dnia wędruje również pod oczy i spisuje się świetnie. Czasami nawet nakładam go na usta. Cudeńko mieszka w lodówce. ponieważ takie jest zalecenie. To ten mały minus kosmetyków świeżych. Jednak w upalne dni taki chłodny kremik idealnie koi skórę.

Twarz rano jest promienna, nie błyszczy się, a podczas porannego oczyszczania jest niewiarygodnie miękka. Zauważyłam, że przetłuszczanie mojej skóry znacznie zmalało. Cera stała się promienna, a jej koloryt ujednolicony. Nie pytajcie jak to się dzieje, bo sama nie wiem :) Na szczęście nie mam jeszcze zmarszczek, dlatego nie mogę powiedzieć czy na nie działa. Patrząc jednak na to co robi z moją twarzą, jestem pewna że i ze zmarszczkami sobie poradzi.

ILUA Piękność Dnia

ILUA Piękność Dnia

Ja z aplikacji tego kosmetyku stworzyłam sobie rytuał. Czuję się luksusowo i wyjątkowo. Niby tylko krem, a tak zmienia każdy mój wieczór. Dziewczyny zasługujemy na takie drobne przyjemności, po ciężkim dniu. Jedyne co mnie przeraża to fakt, że to cudo kiedyś się skończy, a niestety cena nie jest niska. Za 50ml płacimy 220zł. Jednak jestem pewna że jest to krem wart tej ceny, ze względu na opakowanie które daje nam to poczucie luksu, słoiczek z wyjątkowego szkła po składniki, które nie są ekstraktami eterowymi lecz pozyskiwanymi na drodze ekstrakcji CO2 w stanie nadkrytycznym. Składniki są wyszukane, rzadko można je spotkać w innych kosmetykach.

Kosmetyki ILUA to idealny pomysł na prezent.

Mam wielką ochotę na masło do ciała „Mister Price czyli Bzik tropikalny” oraz na serum „trzęsienie czasu” ale mój portfel musi się troszkę powiększyć.

 

Dajcie znać czy jesteście ciekawi tego kosmetyku i czy macie takie swoje rytuały.

 

Buziaki

Justyna

One comment

Dodaj komentarz